Lubię wracać do koralików, wszak to początki mojej przygody z rękodziełem wszelakim.
Dzisiaj pochwalę się broszką, chodziła za mną już dłuugo, ale jak to zwykle bywa, szewc bez butów chodzi. Zawsze było coś ważniejszego do zrobienia.
Postawiłam na zdrowy egoizm, moje marzenie doczekało się realizacji w ostatni, świąteczny weekend.
Wyzwanie cykliczne: Dla kobiety
Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz tu ślad swoich odwiedzin.



